Reklama
  • Czwartek, 23 lutego (10:00)

    Mielofibroza – nowotwór krwi

Od jakiegoś czasu mój mąż non stop był bardzo zmęczony. Dokuczały mu również nocne poty i ból brzucha. Lekarz stwierdził powiększenie śledziony i wysłał męża na badanie krwi. Wspomniał też, że być może będzie potrzebna biopsja szpiku kostnego, bo podejrzewa mielofibrozę. Co to za choroba? Krystyna ze Starachowic (ŻnG 36)

Reklama

Odpowiada Barbara z Torunia: Mielofibrozę zdiagnozowano u mnie 5 lat temu. Tak jak pani mąż odczuwałam skrajne zmęczenie, bóle kości i brzucha, miałam obniżoną odporność. Ta rzadka choroba polega na postępującym włóknieniu szpiku kostnego, który nie jest w stanie produkować prawidłowych komórek krwi.

Jego rolę krwiotwórczą przejmuje najczęściej śledziona i wątroba. To dlatego znacznie się one powiększają, boleśnie uciskając inne organy w brzuchu. Ale mimo rozrośnięcia nie są wydolne w wytwarzaniu komórek krwi. To prowadzi do ciężkiej anemii, narastającego osłabienia i powikłań ze strony układu krążenia.

Niedobór płytek krwi powoduje pogorszenie krzepnięcia krwi i zagrożenie krwawieniami. Jedyną metodą dającą szansę na wyleczenie mielofibrozy jest przeszczepienie szpiku kostnego. Jest to możliwe u ok. 20-25 proc. chorych. Niestety, tradycyjne leczenie nie jest do końca skuteczne.

Życie na gorąco

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.