Reklama
  • Czwartek, 1 grudnia 2016 (13:00)

    Operacja guzów mózgu nożem Gamma

Reklama

Guz mózgu nie jest już dziś wyrokiem śmierci – przekonują neurochirurdzy z Centrum Gamma Knife w Warszawie, którzy od lat leczą jedno z najgroźniejszych schorzeń, jakie zna medycyna.

Codziennie trafiają tu kolejni chorzy, często bardzo młodzi. Taka diagnoza to dla nich dramat. Na szczęście, medycyna zna już inne metody niż ryzykowne operacje chirurgiczne wymagające otwarcia czaszki. Potrafi leczyć bez długiej hospitalizacji, bez usypiania pacjenta, a nawet widoku krwi.

Zmniejszyć ryzyko

W warszawskiej klinice Gamma Knife na Bródnie od rana panuje duży ruch. Prof. Mirosław Ząbek i jego zespół zjawiają się tu codziennie przed 7. Rozpoczyna się walka o zdrowie kolejnych chorych. Dziś leczone będą panie Wioletta i Bożena, panowie Paweł i Bogdan.

Mają 39, 43, 50 i 64 lata. I... guza kąta mostowo-móżdżkowego o rozmiarze orzecha włoskiego, dwa guzy przerzutowe raka piersi do móz gu wielkości pół centymetra, guza prawej okolicy czołowej, glejaka...

Przyjechali do Warszawy z Tczewa, Katowic, Olsztyna, Legionowa. Dlaczego nie zdecydowali się na tradycyjną operację? Bo w nowej metodzie ryzyko uszkodzenia np. nerwu twarzowego jest minimalne, a rekonwalescencja o wiele krótsza.

Czasem nie da się uniknąć klasycznej operacji. Ale coraz częściej sięga się po metody małoinwazyjne – jak Gamma Knife. W Polsce leczy się tak w Warszawie i w Katowicach. W ramach kontraktu z NFZ w Warszawie od 2011 roku, w Katowicach – od kilku tygodni.

Jak wygląda zabieg?

Pacjent skierowany do Centrum Gamma Knife jest badany, a potem kwalifikowany do zabiegu przez neurochirurga. W umówionym terminie zgłasza się do Centrum o wyz naczonej godzinie.

Neurochirurg objaśnia mu cel i strategię leczenia. Po rozmowie podpisuje na nie zgodę. Pierwszym krokiem jest przykręcenie do czaszki w znieczuleniu miejscowym aluminiowej ramy stereotaktycznej.

Wygląda nieco kos micznie, ale po założeniu nie boli. Dzięki sztywnemu zamocowaniu możliwe jest bardzo dokładne zaplanowanie leczenia, tak, aby naświetlić tylko chorą część mózgu. Rama daje stabilność przy napromienianiu. Potem pacjent ma wykonywany rezonans magnetyczny. W trakcie rezonansu widać obraz o bardzo wysokiej rozdzielczości. Dzięki temu można precyzyjnie określić lokalizację zmiany nowotworowej i ocenić okoliczne struktury wewnątrzczaszkowe, np. jak daleko od guza jest nerw wzrokowy.

Po badaniach pacjent może odpocząć i coś zjeść, do pracy przystępuje zaś neurochirurg z radioterapeutą. Tworzą plan leczenia. Dokładnie programują nóż: rysują w komputerze obszar, który dosięgną promienie gamma – oznaczają miejsca, które zostaną przecięte, i miejsca, które muszą zostać ominięte, tak by nie uszkodzić np. oka czy przewodu słuchowego.

Kiedy plan jest gotowy, pacjent umieszczany jest na specjalnym ruchomym łóżku, które jest częścią aparatu Gamma Knife. Może wybrać rodzaj muzyki, której chce słuchać podczas naświetlania. Pielęgniarka otula go kocem i życzy mu miłych snów. Nie dlatego, że chorzy są usypiani. Większość chorych sama zasypia, słuchając spokojnej muzyki, niektórzy leżą i rozmyślają.

Wtedy, po dopełnieniu wszystkich procedur bezpieczeństwa, otwierają się drzwi do komory naświetlania i rozpoczyna się właściwa sesja terapeutyczna. Napromienianie trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Przez cały ten czas pacjent jest dokładnie monitorowany i ma bezpośredni kontakt z zespołem medycznym.

Po zakończeniu sesji jego głowa uwalniania jest z ramy stereotaktycznej i chory może opuścić pracownię. Przez kolejną godzinę pozostaje na obserwacji. Potem pod opieką rodziny wychodzi do domu.

Skąd wiadomo, czy leczenie się udało? Po kilku miesiącach chory wraca na badania kontrolne. Wtedy w badaniu rezonansem widać, czy guz się zmniejszył. Czasami znika całkowicie. To największy sukces i o to toczy się walka.

Jak leczy Gamma Knife?

Urządzenie Leksell Gamma Knife, tzw. „nóż gamma”, to najnowocześniejsze urządzenie we współczesnej radiochirurgii stereotaktycznej.

Jako źródło energii terapeutycznej wykorzystuje pro mieniowanie gamma. Pojedyncze wiązki niosą niewielką energię i nie uszkadzają tkanki, przez którą przechodzą. Skupione w jednym centralnym miejscu nisz czą za to komórki nowotworowe.

Co to są guzy mózgu?

Guzy mózgu to wszelkie obce dla mózgu struktury, których rozrost powoduje wzrost ciasnoty śródczaszkowej. Guzami pochodzenia nienowotworowego są: rop nie, guzy pasożytnicze (np. bąblowiec, wągier), tętniaki, naczyniaki, ziarniniaki (np. gruźliczy).

Do guzów nowotworowych zalicza się glejaki (60 proc. wszystkich guzów mózgu), oponiaki, nerwiaki, gruczolaki. Niektóre z nich mają charakter łagodny, co oznacza, że rosną powoli i nie powodują nacieków w okolicz nych tkankach. Inne są złośliwe – atakują sąsiednie struktury.

Ich objawy? Ogólne – są na stępstwem zwiększonego ciś nienia śródczaszkowego. To bó le głowy, nudności, wymioty. Ogniskowe – zależą od lokali zacji guza. To zaburzenia równowagi, niedowłady, zaburzenia mowy, ubytki widzenia, napady padaczkowe, zmiany psychiczne.

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Pitaję, zwaną także smoczym owocem, zjada się na surowo, najlepiej schłodzoną. Takie podanie poprawia jej smak. Miąższ zawiera przeciwutleniacze, które niszczą wolne rodniki, a więc chronią... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.