Reklama
  • Czwartek, 30 czerwca 2016 (13:05)

    Prosty test na raka. Wykryje go, nim pojawią się objawy

Reklama

Lekarze są zgodni. Jeśli chodzi o chorobę nowotworową, to najważniejsze jest jej wczesne wykrycie. Wtedy leczenie jest proste, a w wielu wypadkach bardzo skuteczne – raka można całkowicie wyleczyć.

Niestety, wiele nowotworów złośliwych wykrywanych jest już w zaawansowanym stadium choroby, ponieważ długo nie powodują żadnych dolegliwości, a wiele z nas lekceważy badania przesiewowe, które pomagają wcześnie wykryć raka.

Potrzeba więc zupełnie nowych narzędzi, które poprawiłyby diagnostykę. Naukowcy od dziesięcioleci szukają prostego testu przesiewowego, wykonywanego z krwi. Informowałby on bardzo wcześnie, czy w naszym ciele rozwija się rak.

Badacze pracują nad takimi testami m.in. w Centrum Genetyki Raka i Terapii w Johns Hopkins University w Baltimore. Zespołem kieruje prof. Bert Vogelstein. Podkreśla on, że najlepszy moment na leczenie raka jest wtedy, kiedy w organizmie istnieje bardzo niewiele komórek nowotworowych.

Z czasem, niestety, rak „nabiera odporności” i dlatego trudniej już z nim walczyć. W poszukiwaniu wolnego DNA. Praca zespołu prof. Vogelsteina polega na wyszukiwaniu we krwi maleńkich kawałków DNA uwalnianych do naszego krwiobiegu przez komórki nowotworowe. Następnie naukowcy odczytują genetyczny zapis. Dzięki temu wiedzą, z jakim nowotworem mają do czynienia i w jaki sposób najskuteczniej można z nim walczyć.

Naukowcy wykorzystują to, że wszystkie komórki, a więc także komórki raka, ginąc, uwalniają do krwiobiegu materiał genetyczny. To tzw. swobodnie krążące DNA, zwane również wolnym. W początkowych stadiach choroby ilość fragmentów DNA pochodzących z komórek nowotworowych, które się rozpadły – nazywanego przez uczonych ctDNA – jest niewielka. Ale w miarę jak rak się rozwija, rośnie też we krwi pacjenta liczba fragmentów nowotworowego DNA. Nowe zastosowanie znanej metody.

Wykrywanie obecności wolnego DNA w krwiobiegu nie jest nowym pomysłem. Jest już coraz powszechniej wykorzystywane do badania wad genetycznych płodu. Nieinwazyjne badania prenatalne nowej generacji pozwalają wykryć niektóre zaburzenia genetyczne u rozwijającego się dziecka.

Testy polegają na pobraniu z krwiobiegu matki małej próbki, tylko 10 ml krwi. To wystarczy, żeby wykryć w niej pozakomórkowe wolne DNA, które pochodzi od płodu (oznaczane jest jako cffDNA, czyli cell-free fetal DNA). Co ważne, badania te można przeprowadzać bardzo wcześnie, bo już od 10. tygodnia ciąży.

Testy pozwalają na ustalenie m.in., czy płód nie ma zespołu Downa lub zespołu Pattau, ale lista zaburzeń, które można wykryć za pomocą takich badań stale rośnie.

Co przyniesie przyszłość?

Nowotworowe DNA jest rzadsze niż płodowe, dlatego trudniej je wykryć, ale coraz lepiej się to udaje. Warto wiedzieć, że obecność śladowych ilości rakowego DNA nie znaczy od razu, że jesteśmy chorzy. W naszym ciele stale powstają komórki rakowe.

Układ odpornościowy skutecznie je niszczy. Czasami jednak to się nie udaje i wtedy rozwija się choroba nowotworowa. Wówczas we krwi jest więcej wolnego rakowego DNA. Uczeni wyłapują je, szukając mutacji genetycznych, tak jak podczas biopsji guza. Ale badanie krwi jest prostsze i mniej inwazyjne.

Ważne badania

Zanim proste testy wykrywające raka staną się powszechne, nie wolno nam zapominać o tzw. badaniach przesiewowych, które pomagają wcześnie wykryć zmiany. Są to m.in. mammografia, cytologia, kolonoskopia, badania poziomu PSA, RTG płuc.

Świat & Ludzie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.