Reklama
  • Środa, 20 stycznia 2016 (08:05)

    Szpik ratuje życie. Nadzieja dla chorych na białaczkę

Dla osób z białaczką – to jeden z nowotworów układu krwiotwórczego – bywa jedynym lekarstwem. Jego źródłem jest ludzki organizm.

W przebiegu białaczki dochodzi do wytwarzania nieprawidłowych białych ciałek krwi, zwanych leukocytami. A często także do upośledzenia wytwarzania komórek prawidłowych.

Reklama

Choroba ta czasem ma przebieg przewlekły i trwa długo, a czasem ostry – i wtedy chory dosłownie niknie w oczach. Białaczka może zaatakować w każdym wieku: równie często dotyka dorosłych, co dzieci.

I choć niektóre rodzaje tej choroby medycyna potrafi dość skutecznie leczyć, są i takie, które opierają się próbom terapii. Wtedy właśnie przeszczepienie szpiku kostnego może uratować życie.

Szpik jest głównym narządem układu krwiotwórczego

Jest to substancja, która wypełnia kości. U osób dorosłych najaktywniej działa szpik w kościach płaskich i różnokształtnych (to np. mostek, miednica, czaszka, żebra czy kręgi w kręgosłupie).

To, co w szpiku najważniejsze, to tzw. macierzyste komórki krwiotworzenia. Są one stosunkowo nieliczne, ale mnożą się przez całe nasze życie.

To właśnie one dają początek komórkom, z których mogą być wytworzone wszystkie poszczególne rodzaje krwinek – a więc czerwone, białe (pięć głównych rodzajów) oraz płytki krwi (ważne w procesach krzepnięcia).

Szpik starzeje się wprawdzie znacznie wolniej niż inne tkanki, ale po przeszczepieniu musi się mocno wysilić i w krótkim czasie wytworzyć ogromne liczby komórek.

Z tego powodu najlepszymi dawcami szpiku są osoby między 18. a 60. rokiem życia (ich szpik jest najbardziej aktywny i żywotny). Czasem lekarze biorą jednak pod uwagę i starsze osoby – ale tylko wtedy, kiedy dawcą może zostać osoba spokrewniona, będąca „genetycznym bliźniakiem” chorego.

Wiek nie jest jedynym ograniczeniem w przypadku dawców. Dodatkowo bierze się też pod uwagę stan zdrowia oraz przebyte choroby. Nie może oddać szpiku ktoś, kto chorował lub choruje na jakiekolwiek poważne choroby (w tym nowotwory, choroby krwi, AIDS, cukrzycę, padaczkę, łuszczycę, choroby weneryczne, zwyrodnieniowe, neurologiczne).

Trzeba też przed włączeniem do rejestru dawców odczekać przynajmniej sześć miesięcy, jeśli mieliśmy kontakt z czynnikami, które mogły nas czymś zakazić. Do takich czynników należą np. zabiegi operacyjne, tatuaże, przetaczanie krwi, zabiegi akupunkturowe, podróże do egzotycznych krajów czy kontakt z kimś, kto chorował na wirusowe zapalenie wątroby.

Odczekać powinni też ozdrowieńcy po boreliozie, mononukleozie, chorobie wrzodowej, zaostrzeniu alergii czy przewlekłej biegunce.

Niewskazane jest pobieranie szpiku od kobiety ciężarnej i karmiącej w okresie kilku miesięcy po zakończeniu ciąży czy karmienia.

Warto także pamiętać, że zarejestrowany już dawca nie będzie mógł oddać szpiku, jeżeli już po rejestracji zachoruje na schorzenia wirusowe, bakteryjne lub nowotworowe.

Szpik od dawcy można pobrać na dwa sposoby

Pierwszy polega na tym, że z jednej lub obu kości talerza biodrowego długą igłą pobiera się od osoby dorosłej ok. 1000 ml szpiku. To, ile szpiku można pozyskać, zależy od wieku, wagi i wzrostu dawcy.

Nie powinno się pobierać zbyt dużo szpiku podczas jednej procedury, bo to może u dawcy spowodować anemię (wprawdzie przejściową, ale po co go na to narażać).

Jeśli zostanie pobrana odpowiednio wyliczona ilość, dawca nie odczuje żadnego uszczerbku czy straty, szpik się bowiem wciąż regeneruje, mnoży i odnawia.

Cały zabieg średnio trwa godzinę, wykonuje się go w znieczuleniu ogólnym. Druga metoda to leukafereza. Polega na uzyskaniu z krwi obwodowej takich samych komórek jak te, które pobiera się ze szpiku, czyli krwiotwórczych komórek macierzystych.

Posiadają one zdolność odbudowy układu krwiotwórczego. Normalnie tych komórek we krwi obwodowej jest mało, dlatego dawcy przez pięć dni podaje się w zastrzykach podskórnych tzw. czynnik wzrostu, który mobilizuje organizm do ich produkcji. Następnie dawcy zakłada się dwa wkłucia w zgięciu łokcia.

Jednym wkłuciem krew wypływa, drugim wraca – ale już pozbawiona komórek macierzystych. By zdobyć wystarczającą ilość odpowiednich komórek, czasem wystarczy jeden zabieg, ale bywa i tak, że konieczne są dwa. Zabieg leukaferezy trwa mniej więcej trzy godziny. Rejestr dawców szpiku.

Każdy z nas może się przebadać i zarejestrować w ośrodku dawców szpiku – w Polsce jest ich kilkanaście. Po zgłoszeniu zostaniemy włączeni do ogólnopolskiego rejestru, z którego z kolei trafimy do rejestru międzynarodowego – w ten sposób cały świat współpracuje ze sobą. W rejestrze zostaną zapisane dane na temat naszego szpiku.

Każdy z nas ma pewien osobniczy zestaw tzw. antygenów zgodności tkankowej (HLA). Do przeszczepienia szpiku jest niezbędne, aby biorca i dawca byli zgodni w antygenach HLA klasy I i II.

Zazwyczaj osoba dająca szpik pozostaje anonimowa dla tej, która go otrzymuje – chyba że obie strony życzą sobie inaczej.

Ten, kto zgłasza chęć bycia dawcą, objęty jest opieką lekarską podczas badań kwalifikujących do dawstwa, jak i po pobraniu szpiku. Wszelkie koszty związane z badaniem i ewentualną podróżą do ośrodka, który w razie potrzeby będzie pobierał szpik, są refundowane.

Przed przeszczepem 2-krotnie potwierdza się zgodność tkankową dawcy i biorcy. Dawca jest informowany o koniecznych przygotowaniach, technice zabiegu i jego ewentualnych skutkach.

Jak szuka się dawcy?

Najpierw wśród najbliższej rodziny. Szpik dawcy musi być maksymalnie zgodny ze szpikiem biorcy. Największe prawdopodobieństwo znalezienia „genetycznych bliźniaków” istnieje wśród rodzeństwa. Niestety, tylko co czwarty chory ma tyle szczęścia. Pozostali muszą liczyć na obcych ludzi. Na świecie jest zarejestrowanych 26 mln dawców. 80 proc. potrzebujących znajduje wśród nich odpowiednią osobę.

Z kości do krwi

Samo przeszczepienie szpiku nie jest bardzo skomplikowane. Pobrane z kości biodrowej dawcy komórki szpiku przetacza się biorcy dożylnie: w formie kroplówki. Trudne jest to, że przed przeszczepieniem trzeba całkowicie zniszczyć szpik biorcy. To najniebezpieczniejszy moment, bo w tym celu używana jest bardzo toksyczna chemia; niekiedy też napromienienie całego ciała.

Co więcej, w czasie braku własnego szpiku chory jest praktycznie bezbronny wobec wszelkiego rodzaju patogenów: bakterii, wirusów, grzybów. Nawet najbłahsza infekcja może go w tym czasie zabić. Tak stało się właśnie z polską siatkarką, Agatą Mróz-Olszewską. Odporność wraca, gdy nowy szpik się przyjmie i namnoży, zasiedlając miejsca po szpiku zniszczonym. Zanim jednak podejmie swoje funkcje, choremu przetacza się krwinki czerwone i płytki krwi, by mógł przeżyć ten okres.

Dobry Tydzień
Więcej na temat:szpik | Nie | choroby | Życie | Życie | samo | warto | wiek | nadzieja | Nadzieja

Zobacz również

  • Rak – tej diagnozy boimy się najbardziej. Zapadalność na różne jego postaci rośnie w oszałamiającym tempie: w ciągu ostatnich 30 lat liczba zachorowań w Polsce podwoiła się! O ile – według... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.